Jeszcze kilka sezonów temu błyszczyki kojarzyły się z połyskiem nastolatek z lat 2000, ale teraz przeżywają wielki powrót, w najlepszym możliwym wydaniu. Formuły są lżejsze, bardziej pielęgnujące, a kolory subtelne i bardzo „na co dzień". To kosmetyk, który pasuje do każdej stylizacji, każdej pory roku i absolutnie każdej okazji. W dodatku błyszczyk potrafi zrobić coś, czego pomadki nie potrafią, dodać świeżości i naturalnej objętości.
Najważniejsze w błyszczykach jest to, że nie wymagają precyzji. Możesz nałożyć je w biegu, bez lusterka, a usta i tak wyglądają zdrowo i świeżo. Delikatny połysk optycznie je powiększa, a składniki pielęgnujące chronią wargę przed zimnym powietrzem. Dzisiejsze błyszczyki nie są już klejące ani ciężkie. Są lekkie, komfortowe i często wzbogacone o olejki, witaminy czy peptydy. To kosmetyk, który robi efekt „wow" w 10 sekund.
Jednym z najciekawszych produktów, które można dorwać teraz w Rossmannie, jest Tint do ust Raspberry Pudding EVERYBODY LONDON. Ma lekką, żelową formułę, która delikatnie barwi usta i zostawia miękki połysk. Efekt jest świeży, naturalny i bardzo „juicy", a kolor utrzymuje się na ustach zaskakująco długo jak na tak lekki kosmetyk. To idealny produkt dla osób, które lubią subtelny makijaż i nie chcą poprawiać ust co pół godziny. A cena 12,99 zł jest naprawdę świetną okazją.
Zimą usta są bardziej suche, dlatego błyszczyk działa jak pielęgnacja i makijaż w jednym. Możesz nosić go solo, na balsam lub na lekko rozmazaną konturówkę, żeby uzyskać efekt większych ust. W duecie z rozświetlaczem na policzkach daje bardzo zdrowy, świeży look idealny zarówno do grubego swetra, jak i eleganckiej stylizacji. Błyszczyk pasuje też do mocniejszego makijażu oka, to świetny balans między intensywnym spojrzeniem a delikatnymi ustami. To kosmetyk, który zawsze wygląda dobrze i nigdy nie jest „za dużo".