Zimowe perfumy rządzą się swoimi prawami. Chłód, grube płaszcze, swetry i szaliki sprawiają, że potrzebujemy czegoś mocniejszego, bardziej kremowego i wyrazistego. I tu właśnie arabskie zapachy nie mają sobie równych. Ich kompozycje są gęste, bogate i maksymalnie trwałe, idealne na krótkie dni, długie wieczory i świąteczny klimat. W arabskich perfumach dominują nuty wanilii, ambry, róży, owoców, piżma i karmelu. To właśnie one tworzą efekt otulenia, który zimą działa jak magia.
Zimą najlepiej sprawdzają się gourmadowe kompozycje o ciepłych nutach. Najpopularniejsze akordy w arabskich zapachach to:
To zapachy, które rozwijają się stopniowo, najpierw słodko, potem kwiatowo, a na końcu otulają ciepłą bazą, która utrzymuje się godzinami. Idealne na zimę.
Wśród arabskich propozycji na zimę wyróżnia się Lattafa Mayar, dostępna w Hebe za 89,90 zł. To zapach kobiecy, słodki i bardzo przyjemny, łączy owocowe akordy z kremową wanilią, białymi kwiatami i miękką, ciepłą bazą. To ten typ zapachu, który otula jak miękki szalik i pięknie rozwija się przy zimnie, idealny do płaszcza, swetra i świątecznych stylizacji. Mayar daje efekt „czysto-słodkiej" elegancji i jest świetną alternatywą dla o wiele droższych kompozycji.
Najlepiej aplikować je na włosy, szal lub płaszcz, zimno wydłuża trwałość. Zimą sprawdzają się 2–3 psiknięcia, bo perfumy arabskie są intensywne. Doskonałe są też na wieczór, kompozycje gourmand pięknie podkręcają klimat spotkań i świątecznych wyjść. Idealne duety? Wanilia + płaszcz, malina + dzianina, ambra + świąteczne kolory. Arabskie perfumy mają ten urok, że nawet przy minimalnej ilości robią duże wrażenie.